Monarchia anarchiczna elektro popu

Hasło „electro-pop”, które od jakiegoś czasu pochwalić się może wciąż rosnącą popularnością, wywołuje we mnie odruchy obronne, a przynajmniej sporą dozę dystansu i nieufności. Pierwsze doświadczenia z tym stylem były bowiem niezbyt przyjemne i drogą prostych skojarzeń mój mózg wytworzył sobie – krzywdzące zapewne – skojarzenie: electro-pop = kicz. Z pewnymi tylko wyjątkami. 

Dlatego też do zapoznania się z muzyką Koshowko, podchodziłam z równym sceptycyzmem, który – ku mojemu ogromnemu zdziwieniu – szybko został przełamany przez pierwsze dźwięki utworów stworzonych przez band o proweniencji australijskiej, ale polskich korzeniach (założony przez Marcina Koszołko). I tak oto zbliżyłam się do Epki „Anarchy Monarchy”, która – co tu dużo mówić – wzbudziła we mnie sympatię bliską tej do muzyki The Knife, a to nie było proste. [więcej]


About this entry