Jak było na Underworld
5 05 2008Recenzja z portalu 80bpm.net
Karl Hyde, Rick Smith i Darren Price byli bardzo niezadowoleni z faktu, że organizatorzy Cracow Screen Festival przeznaczyli na ich koncert zaledwie godzinę i czterdzieści pięć minut. Zazwyczaj grają minimum dwie godziny. Postanowili więc pod hasłem „prezentu dla Krakowa” rozpocząć imprezę kwadrans wcześniej, grając do wizualizacji ze zdjęć, które udało im się nagrać podczas spaceru po Krakowie. W ten sposób i wilk był syty, i owca cała. A najlepiej na tym wszystkim wyszła publiczność.
Gra świateł, niezwykłe wizualizacje, elektryzujące zachowanie Hyde’a na scenie, a przede wszystkim brzmienie i sama muzyka, której transowy bit przepływał krwioobiegiem przez całe ciało rozsadzając się w mózgu, to chyba najtrafniejszy opis sobotniego wieczoru. Więcej tutaj.
Słowa kluczowe:underworld
Kategorie : Recenzje









Ostatnie komentarze